Stoję na rozstaju dróg

Dodano:
- Jest pani wspaniała! Oby więcej takich dziennikarek - napisał czytelnik mojego bloga na Wprost.
To był przełom.
Kto nie lubi komplementów?! Wiem, nie potrafimy ich przyjmować.

Najczęściej natychmiast zaprzeczamy, że wcale tacy fajni nie jesteśmy, że to przypadek, a tak w ogóle to nic nam nie idzie, jesteśmy za grubi i ostatnio nam wiele nie wyszło! I chorujemy.
Mamy za cienkie włosy albo za bardzo pokręcone, a chcielibyśmy mieć proste. Zawsze na odwrót!

Taka kultura, wychowanie?! Ten brak pewności siebie, to nie lubienie na głos, jak inni nas chwalą!

Nie znam autora komplementu ale bardzo mu dziękuję! Od miesiąca walczę ze sobą, co powinnam robić w życiu?!

Stoję na rozstaju dróg, a właściwie na skrzyżowaniu. Jest tyle ciekawych opcji: praca w super magazynie, bycie fotografem (moja słabość!), pisanie książek dla dzieci, blog kulinarny (kolejne uzależnienie!), menadżerowanie innym (jak kiedyś Magdzie Gessler), klubokawiarnia, praca społeczna, uwaga: polityka!!! :-)

Sporo tego. Wszystko fajne. Smakowite. We wszystkim czuję się jak ryba w wodzie. Jedno życie i tyle różnych apetytów!
Idę dzielnie. Czasem zatrzymuję się i waham. Teraz znowu stoję i się zastanawiam.
I czekam na znak.

"Oby więcej takich dziennikarek" - czytam i robię pewny krok do przodu :-)
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...